20 maja obchodzimy Światowy Dzień Pszczół. Z okazji tego święta Szkolna Grupa Ekologiczna wraz z opiekunami przygotowała gazetkę ścienną, plakaty, ulotki informacyjne dla mieszkańców i uczniów na temat konieczności ochrony pszczół. Plakaty umieściliśmy przed wejściem do szkoły, tam również usytuowaliśmy ul i rozdawaliśmy ulotki.
Podjęte przez nas działania miały uświadomić jak ważną rolę w życiu człowieka odgrywają pszczoły. Około ¾ roślin uprawnych wymaga udziału pszczół w zapylaniu ich kwiatów. Wbrew pozorom, głównymi zapylaczami nie są dobrze nam znane, żyjące w ulach, hodowlane pszczoły miodne, lecz przede wszystkim pszczoły dzikie, często gatunki samotnicze. I to właśnie one są też szczególnie narażone na zagrożenia wynikające ze zmian w środowisku. Jednym z najbardziej znanych gatunków dzikich pszczół jest pszczoła murarka, mały, czarny owad, który buduje swoje gniazda w ziemi lub w drewnie. Obserwowane obecnie zanikanie owadów dotyczy głównie dzikich pszczół. Do głównych zagrożeń należą m.in.:
- utrata dostępnych miejsc do zakładania gniazd, czyli m.in. starego, próchniejącego drewna;
- utrata siedlisk, przez przekształcanie ich w tereny uprawne lub pod zabudowę;
- gatunki inwazyjne;
- zmiany klimatu i wywołane nimi ekstremalne zjawiska pogodowe;
- zanik różnorodności biologicznej – niektóre z gatunków pszczół żerują na kwiatach jedynie wybranych gatunków roślin;
- chemizacja rolnictwa, w tym używanie pestycydów, szczególnie z grupy neonikotynoidów.
Pamiętajmy jednak, że każdy z nas może przyczynić się do ochrony pszczół. Najprostsze sposoby ich ochrony to:
- goszczenie ich w swoim ogrodzie;
- dbanie o środowisko naturalne;
- pozostawianie w ogrodzie choć części nieskoszonego trawnika, gdzie można założyć kwietną łąkę;
- sadzenie lub sianie roślin miododajnych o różnych terminach kwitnienia;
- niewypalanie traw ani łodyg i kwiatów zeszłorocznych – wiele gatunków owadów właśnie tam się kryje;
- ustawianie dla nich (szczególnie w słoneczne dni) miejsc z wodą, popularnie zwanych poidełkami, zawierających drobne kamyczki lub żwirek, aby owady mogły spokojnie się napić bez zagrożenia moczenia skrzydełek.
Nasze działania wzbudziły bardzo duże zainteresowanie dzieci i dorosłych. Mamy nadzieję, że przyniosą efekty.
Małgorzata Mikłoś
Sylwia Drzał











